Archiwum z Marzec 2010

Wszystko jest możliwe

czwartek, 25 Marzec 2010

Co jest twoim zdaniem niemożliwe?

Wymień kilka takich rzeczy………..

Nie chcesz wymienić? To po co czytasz ten tekst?
Aha… po prostu lubisz sobie poczytać? ;) Też fajnie.

Ok… w porządku… Działanie zostaw innym ;)

Wymień może jedną niemożliwą rzecz?

Może czegoś nie da się zrobić np.?

Na jakiej podstawie tak sądzisz?   Czyli masz świadomy dostęp do całej wiedzy zgromadzonej we wszechświecie?

Powiedzmy, że uważasz tak, bo twoim zdaniem jeszcze nikomu to się nie udało.

A jakbyś kogoś takiego znalazł? (A będziesz szukał? :) )
Co byś wtedy pomyślał o twoim stwierdzeniu, że się nie da tego zrobić?

Czyżby to było tylko przekonanie?

A może są jeszcze inne możliwości np. nie chcesz tego zrobić albo nie wiesz jak to zrobić?

To jak to jest z tymi niemożliwymi rzeczami? :)

Czy pytanie o radę ma sens?

czwartek, 25 Marzec 2010

Pytasz czasem kogoś o radę?
Pytasz: Co zrobiłabyś na moim miejscu?
Czy może mówisz komuś: Na twoim miejscu przeprosiłabym go.
Albo:  Radzę ci założyć firmę i zarobić milion dolarów.

Czy naprawdę myślisz, że ktokolwiek poza tobą wie co jest dla ciebie dobre?

Czy naprawdę wierzysz w to, że wiesz, co jest dobre dla drugiej osoby, co ona powinna zrobić? :)

Czy myślisz, że będąc rodzicem wiesz co jest „dobre” dla twojego dziecka? Wiesz? Czy na pewno? Potrafisz wejść w głowę dziecka, poczuć jego emocje, zobaczyć, czego ono naprawdę pragnie?

Czy twoi rodzice dawali ci rady? (Może robią to do dziś….. :) ) Czy mówili ci co masz zrobić? I co o tym sądzisz? Czy to co ci mówili było spójne z tym, czego ty chciałaś? Dobrze się z tym czułaś, gdy mówili masz chodzić do szkoły i odrabiać lekcje. Albo: posprzątaj pokój i zjedz obiad. I to już!   Dobrze się z tym czułaś?

Pytanie o radę, czy pytanie o wiedzę

A co by było, gdyby zamiast pytać o radę, posłuchać swoich emocji? Zastanowić się, czego chcesz, co chcesz zrobić i jak się z tym czujesz?

Co by było, gdyby zamiast dawać komuś radę, zadać mu kilka pytań, aby to on uświadomił sobie, czego naprawdę pragnie i jak się z tym czuje?

Co by było, jakby „rady” innych potraktować jako źródło wiedzy? Tylko źródło wiedzy i jedną z alternatyw?
A jeśli radę daje mądra osoba, autorytet, ksiądz, lekarz, czy prezydent?
Czy myślisz, że on wie, co jest dla ciebie dobre? Zna twoje myśli, pragnienia i emocje?

Zastanawiałaś się może, dlaczego tak wiele osób kocha chodzić rano do pracy? ;) Dlaczego prawie każdy uwielbia swojego szefa?

Może warto słuchać siebie? Czy to ma jakiś związek z intuicją?

Czy w życiu są przewodnicy, czy drogowskazy?

Zabawa w krowę

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Uwaga zaraz Cię bardzo zaskoczę!

W twoim żołądku nie ma zębów! :) :) :)

I co z tego? Dobre pytanie. A jaki użytek robisz z tej wiedzy?

Wiesz już, że twój żołądek nie ma zębów. To bardzo cenna wiedza, gratuluję.

A wiesz o tym, że możesz z niej skorzystać i diametralnie poprawić jakość swojego zdrowia? Dokładnie tak… D*I*A*M*E*T*R*A*L*N*I*E

W twoim żołądku nie ma zębów, czyli… Ale pójdźmy dalej. A wiesz, że w jelitach jest mnóstwo bakterii i grzybów? Może nawet zaskoczę cię trochę: Czy wiesz, że w twoim organizmie jest więcej komórek obcych niż twoich własnych? Wątpisz? W porządku, sprawdź w wiarygodnych źródłach.

Czyżby chodziło o te bakterie i grzyby? Może to i być :) Wiesz jakie są małe w porównaniu do komórki ludzkiej? Czyli może być ich więcej niż twoich własnych komórek? Widzisz może bardziej jesteś bakterią niż człowiekiem,  :) ))) a może jesteś po prostu ekosystemem złożonym z różnych organizmów :) Na biologii tego nie nauczyli? :) A czy na biologii uczą myśleć? ;)

A co te milusińskie organizmy robią w twoich jelitach? Ciekawe. Może to takie wielkie pastwisko? Siedzą i się pasą jak krowy na łące :)

A czym to one się pasą? Czyżby tym co włożysz do żołądka? Bingo! Tzn. prawie bingo ;)

Może to od czegoś zależy? Zasadniczo, to co zjadasz i organizm powinien strawić, to co się z tym powinno stać? Wchłonąć się w jelicie cienkim? Niby tak.

A lubisz się pobawić czasem w krowę? Dokładnie przeżuć każdy kęs? Nie masz czasu na gryzienie? Czy wolisz sobie pożuć, ale gumę do żucia.

A w żołądku nie ma zębów…. Więc co się dzieje z tymi kawałkami np. mięska z kebeba, które połknąłeś na szybko popijając zimnym browarkiem… albo colą z lodem :)

Strawi się w żołądku i jelitach? A jakby się jednak nie strawiło, bo kawałki były za duże? Wiesz już kto na nie czeka? Czyżby twoi milusińscy przyjaciele z jelit?

I co twoi przyjaciele zrobią z tymi dużymi kawałkami. Zaczną trawić… ale po swojemu. Chyba nie to…. gnijące mięsko w jelitach…. raczej nie… a może jednak tak….Jak pachnie gnijące mięsko? Jak padlina? No i co z tego? A co się wydziela, gdy coś gnije, czyżby toksyny.

Myślisz sobie: Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że jak ktoś nie gryzie dokładnie to zatruwa się od środka?  Całe życie się zatruwa?

Czy ja wiem… może to tylko taka bajka, którą wymyśliłem, żeby ludzie czytali kontrowersje, a może przeczytałem w jakichś publikacjach.

W każdym razie jeśli chcesz być zdrowy, to może warto zacząć działać i korzystać z nowo nabytej wiedzy?

Panie! Po co to dokładne żucie? Co to za pomysły?

I teraz już wiesz po co ta zabawa w krowę?

Nie ma nic do oczyszczania

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Na rynku jest mnóstwo preparatów oczyszczających.
Multum diet, które oczyszczają stawy, jelita, nerki, wątrobę i wszystko co się da…

Zastanawiałeś się może kiedyś po co to wszystko? Czy organizm człowieka nie potrafi się oczyścić? Miliony lat ewolucji na nic?

A jakby to było, gdybyś miał czyste jelita. Gdybyś dbał tylko o to, aby jelita były czyste i zdrowe?  Tylko tyle: dbasz o jelita i jesz dobrej jakości jedzenie.

Co myślisz o tym?  Zbyt proste? Brzmi rozsądnie? A robisz chociaż to? :)

Czy to prawda, że praktycznie całe twoje ciało fizyczne składa się z tego, co zjesz?

Czy to prawda, że większość toksyn w twoim ciele pochodzi z pożywienia lub powstaje w jelitach?

Co by było, gdybyś dbał o zdrowie jelit, jadł zdrowe, dobrej jakości jedzenie (nie ma takiego? a może jednak… jakbyś dobrze poszukał….) dokładnie żując każdy kęs.

Czy miałbyś coś do oczyszczenia?