Archiwum kategorii ‘Rozwojowo’

Polubisz ten świat! :)

piątek, 21 Maj 2010

Wyobraź sobie taką sytuację:  Idziesz do pracy i pytają cię: Co lubisz robić?

Lekko Cię to szokuje?

Sekretarka pyta: Co lubisz robić? Dobrze się zastanów nad odpowiedzią! Bo tylko to będziesz dostawać do zrobienia!

Co sobie myślisz? Co czujesz?  Niepokój czy ekscytację?

Żartują? Czy to możliwe?   A może: No nareszcie wymarzona praca!

————————————————————————————————
A jeśli w dzieciństwie, w szkole pytaliby cię co lubisz robić i zachęcaliby cię żebyś robił właśnie to, co lubisz najbardziej? Jakie by były tego skutki? Czy dziś dziwiłby cię ten system?
————————————————————————————————

Co to za rozwiązanie? Mrzonki?

A jeśli jest w tym głębszy sens?

Czy to może zwiększyć twoją wydajność pracy?
Jeśli dostajesz do zrobienia to, co lubisz, będziesz pracować wydajniej? Szybciej? Chętniej? Dłużej?

Będziesz bardziej zadowolony? Miły dla współpracowników i klientów? Oni też przecież robią to, co lubią!

Niemożliwy, nierealny system? A jeśli jednak…….?
Jeśli takie projekty istnieją….

Dobrze poszukaj, bo możesz coś znaleźć…

Dobrze poszukaj i daj mi znać!

Zupka zwana życiem

poniedziałek, 10 Maj 2010

Istnieje tylko to, co chcesz widzieć

Świat jest idealny. Widzisz tylko to, co chcesz widzieć. Niemożliwe? Ok….

Wyobraź sobie, że wchodzisz do delikatesów. Dbasz o zdrowie i jest to dla ciebie bardzo ważne. Chcesz ugotować zupę. Co wybierasz? Jakie składniki? Te które uważasz za zdrowe? Może ekologiczne warzywa?
A może cheeseburger z frytkami i i majonezem na drugie? ;) Do picia cola, czy woda źródlana?

Wyobraź sobie inną sytuację: wchodzisz do tego samego sklepu tuż przed imprezą. Oglądasz wina, czy stoisko z pietruszką? (Pamiętaj, na imprezce będą ludzie, a nie króliki ;)

Czy jeśli chcesz kupić wino, w ogóle widzisz tę natkę pietruszki, która też jest do kupienia. Prawdopodobne, że jej nawet nie zauważysz? A przecież to ten sam sklep!

A inne sytuacje w życiu? Czy też wybierasz co widzisz w ludziach?
Czy to jest możliwe, żeby widzieć w ludziach to, co chcesz zobaczyć?

Co widzisz w kimś, kto na ciebie wrzeszczy?
Czy to możliwe, żeby nie słyszeć krzyku, a widzieć, że to pracowita i zaangażowana osoba?

Co wybierasz?  Z czego gotujesz swoją zupkę zwaną życiem? Z jakich składników?

Wszystko jest możliwe

czwartek, 25 Marzec 2010

Co jest twoim zdaniem niemożliwe?

Wymień kilka takich rzeczy………..

Nie chcesz wymienić? To po co czytasz ten tekst?
Aha… po prostu lubisz sobie poczytać? ;) Też fajnie.

Ok… w porządku… Działanie zostaw innym ;)

Wymień może jedną niemożliwą rzecz?

Może czegoś nie da się zrobić np.?

Na jakiej podstawie tak sądzisz?   Czyli masz świadomy dostęp do całej wiedzy zgromadzonej we wszechświecie?

Powiedzmy, że uważasz tak, bo twoim zdaniem jeszcze nikomu to się nie udało.

A jakbyś kogoś takiego znalazł? (A będziesz szukał? :) )
Co byś wtedy pomyślał o twoim stwierdzeniu, że się nie da tego zrobić?

Czyżby to było tylko przekonanie?

A może są jeszcze inne możliwości np. nie chcesz tego zrobić albo nie wiesz jak to zrobić?

To jak to jest z tymi niemożliwymi rzeczami? :)

Czy pytanie o radę ma sens?

czwartek, 25 Marzec 2010

Pytasz czasem kogoś o radę?
Pytasz: Co zrobiłabyś na moim miejscu?
Czy może mówisz komuś: Na twoim miejscu przeprosiłabym go.
Albo:  Radzę ci założyć firmę i zarobić milion dolarów.

Czy naprawdę myślisz, że ktokolwiek poza tobą wie co jest dla ciebie dobre?

Czy naprawdę wierzysz w to, że wiesz, co jest dobre dla drugiej osoby, co ona powinna zrobić? :)

Czy myślisz, że będąc rodzicem wiesz co jest „dobre” dla twojego dziecka? Wiesz? Czy na pewno? Potrafisz wejść w głowę dziecka, poczuć jego emocje, zobaczyć, czego ono naprawdę pragnie?

Czy twoi rodzice dawali ci rady? (Może robią to do dziś….. :) ) Czy mówili ci co masz zrobić? I co o tym sądzisz? Czy to co ci mówili było spójne z tym, czego ty chciałaś? Dobrze się z tym czułaś, gdy mówili masz chodzić do szkoły i odrabiać lekcje. Albo: posprzątaj pokój i zjedz obiad. I to już!   Dobrze się z tym czułaś?

Pytanie o radę, czy pytanie o wiedzę

A co by było, gdyby zamiast pytać o radę, posłuchać swoich emocji? Zastanowić się, czego chcesz, co chcesz zrobić i jak się z tym czujesz?

Co by było, gdyby zamiast dawać komuś radę, zadać mu kilka pytań, aby to on uświadomił sobie, czego naprawdę pragnie i jak się z tym czuje?

Co by było, jakby „rady” innych potraktować jako źródło wiedzy? Tylko źródło wiedzy i jedną z alternatyw?
A jeśli radę daje mądra osoba, autorytet, ksiądz, lekarz, czy prezydent?
Czy myślisz, że on wie, co jest dla ciebie dobre? Zna twoje myśli, pragnienia i emocje?

Zastanawiałaś się może, dlaczego tak wiele osób kocha chodzić rano do pracy? ;) Dlaczego prawie każdy uwielbia swojego szefa?

Może warto słuchać siebie? Czy to ma jakiś związek z intuicją?

Czy w życiu są przewodnicy, czy drogowskazy?

Po co komu Motywacja?

czwartek, 4 Luty 2010

Potrzebujesz się do czegoś motywować? :)

Ciekawe pytanie?

Do czego najbardziej potrzebujesz się motywować?

Do wstawania rano? Do nauki? Żeby chodzić do !!!%&^%&^!!! roboty? Do czego potrzebujesz się motywować?

Może byłeś już na szkoleniach motywacyjnych. Może przeczytałeś kilka książek na ten temat albo brałeś coach’ingi? I jak, fajnie jest się motywować?

Powiedz, czy potrzebujesz się motywować do pysznego, aromatycznego jedzenia, gdy jesteś głodny? Albo musisz się motywować, żeby wypić swój ulubiony napój, gdy jesteś spragniony?  Nie? A to ciekawe.

Przypuszczam też, że cholernie ciężko jest Ci się zmotywować do tego co uwielbiasz robić.

Np. lubisz grać na komputerze, ile godzin dziennie możesz grać? Pewnie 1-2 godzinki po trzech intensywnych szkoleniach z motywacji ;)

A jeśli są czynności, które uwielbiasz robić, może by było interesujące zbudować sobie życie wokół nich?  Co o tym sądzisz? Fajnie by było robić to co lubisz?

Może warto skupić się na tym czego chcesz, zamiast na tym, czego nie chcesz.

Jak sądzisz, jak może potoczyć się Twoje życie, gdy skupisz się na tym, czego chcesz? Da Ci więcej satysfakcji? Radości? Miłości?

Pytanie retoryczne? Odpowiedz na nie sam :)

Istnieje tylko wolność

środa, 3 Luty 2010

Jesteś w pełni wolny. Nie wierzysz?

Wymień choć jedną rzecz, którą MUSISZ robić.

Proszę choć jedną!

Ok. To teraz powiedz jakie byłyby konsekwencje, gdybyś tego nie zrobił.

Jakie będą konsekwencje? Powiedz koniecznie!

Konsekwencja 1, że tego nie zrobię………………………….

Konsekwencja 2…………………………………………………..

Konsekwencja 3…………………………………………………..

Ok. Bingo! Skoro będą konsekwencje, że tego nie zrobisz, to możesz tego nie zrobić, zgoda? Może jak tego nie zrobisz dostaniesz nagrodę…. kijem pod brodę. A może będzie gorzej, ktoś Cię nazwie dosadnym epitetem.

A skoro możesz tego nie zrobić, czyżby to znaczyło, że NIE MUSISZ tego zrobić?

Co Ty na to?

Pomyśl, o tych wszystkich rzeczach, które myślałeś, że musisz robić. Może myślałeś, że musisz chodzić do szkoły, może myślałeś, że musisz pracować, żeby opłacić rachunki. Pomyśl o tym, czy musisz, czy może jednak masz wybór…… Czy to nie pachnie odpowiedzialnością za to co robisz?

Siła praktyki, wartość doświadczenia

wtorek, 2 Luty 2010

Lecisz samolotem bez automatycznego pilota.

Jesteś tylko Ty i pilot. Zawsze marzyłeś o tym, żeby kiedyś usiąść za sterami i lecieć wśród chmur. Wcześniej pilot dał Ci do przeczytania podręcznik pilotażu do sterowania tym modelem. Zafascynowany przeczytałeś go kilka razy.

Teraz lecicie, jest miła atmosfera i dobra widoczność. Przelatujecie nad pięknymi wysokimi górami.

Nagle pilot traci przytomność i osuwa się nieprzytomny. Samolot zaczyna pikować w dół.

Co czujesz? Czy zastąpisz pilota? Czujesz się na siłach by sterować samolotem?
Co czujesz? Przecież czytałeś podręcznik do pilotażu dokładnie, wiele razy!

Co robisz? O czym myślisz? Czujesz spokój? Przecież czytałeś ten @#$%#$%^$ podręcznik!

Czy z Tobą wszystko w porządku? Pamiętasz co tam było napisane? Czy może uważasz, że podręcznik pilotażu to bezwartościowy kit i nie było tam nic wartościowego? Pilot zapewniał Cię, że to najlepszy podręcznik do pilotażu jaki kiedykolwiek czytał.

Czytałeś wszystkie książki i oglądałeś filmy o prawie przyciągania? I co prawo nie działa? :) Lipa? Sekret nie działa? :)

Przeczytałeś podręcznik „Nauka pływania w weekend” i zapewne wypłyniesz na środek oceanu, skoczysz na główkę i popłyniesz do brzegu… Przepraszam, ćwiczyłeś też w wannie zanurzanie głowy bez czepka.

A może widzisz jakąś analogię do historii z samolotem….