Siła praktyki, wartość doświadczenia

2 lutego 2010

Lecisz samolotem bez automatycznego pilota.

Jesteś tylko Ty i pilot. Zawsze marzyłeś o tym, żeby kiedyś usiąść za sterami i lecieć wśród chmur. Wcześniej pilot dał Ci do przeczytania podręcznik pilotażu do sterowania tym modelem. Zafascynowany przeczytałeś go kilka razy.

Teraz lecicie, jest miła atmosfera i dobra widoczność. Przelatujecie nad pięknymi wysokimi górami.

Nagle pilot traci przytomność i osuwa się nieprzytomny. Samolot zaczyna pikować w dół.

Co czujesz? Czy zastąpisz pilota? Czujesz się na siłach by sterować samolotem?
Co czujesz? Przecież czytałeś podręcznik do pilotażu dokładnie, wiele razy!

Co robisz? O czym myślisz? Czujesz spokój? Przecież czytałeś ten @#$%#$%^$ podręcznik!

Czy z Tobą wszystko w porządku? Pamiętasz co tam było napisane? Czy może uważasz, że podręcznik pilotażu to bezwartościowy kit i nie było tam nic wartościowego? Pilot zapewniał Cię, że to najlepszy podręcznik do pilotażu jaki kiedykolwiek czytał.

Czytałeś wszystkie książki i oglądałeś filmy o prawie przyciągania? I co prawo nie działa? :) Lipa? Sekret nie działa? :)

Przeczytałeś podręcznik „Nauka pływania w weekend” i zapewne wypłyniesz na środek oceanu, skoczysz na główkę i popłyniesz do brzegu… Przepraszam, ćwiczyłeś też w wannie zanurzanie głowy bez czepka.

A może widzisz jakąś analogię do historii z samolotem….